Rosyjski ślad w oprogramowaniu reklam Mety. Nowe ustalenia STOP SCAM przedstawione w Sejmie
W dniu 23 października 2026 roku odbyło się posiedzenie Parlamentarnego Zespołu ds. Przeciwdziałania Oszustwom Internetowym i Wykorzystywaniu Deepfake’ów, któremu przewodniczy posłanka Anna Sobolak. W spotkaniu uczestniczyli parlamentarzyści, członkowie i eksperci Zespołu 150proc. – STOP SCAM, w tym Sebastian Kondracki, specjalista od śledczej analizy AI.
Nowy trop: AIO SOFTWARE i powiązania z Rosją
Najważniejszym punktem posiedzenia była prezentacja nowych ustaleń dotyczących firmy AIO SOFTWARE, zarejestrowanej w Zjednoczonych Emiratach Arabskich, ale posiadającej udokumentowane powiązania operacyjne z Rosją, w tym działalność rekrutacyjną w Petersburgu.
AIO SOFTWARE otwarcie oferuje technologie cloakingowe, filtrowanie ruchu, zarządzanie domenami i przekierowaniami. Rozwiązania te mogą umożliwiać prezentowanie systemom moderacji neutralnych treści, podczas gdy użytkownicy trafiają na inne strony, potencjalnie zawierające oszukańcze oferty.
Eksperci zidentyfikowali również piksel śledzący AIO na analizowanej stronie docelowej powiązanej z reklamą na platformie Meta. Odkrycie stanowi punkt wyjścia do dalszego badania ewentualnego wykorzystania tej infrastruktury w kampaniach scamowych. AIO deklaruje ponadto posiadanie zweryfikowanej aplikacji Meta, co wymaga niezależnego potwierdzenia.
Jeżeli nasi eksperci potrafili zidentyfikować taki trop, to co zrobiła Meta? Czy wszczęła wewnętrzne dochodzenie? Czy sprawdziła firmę, która otwarcie oferuje technologie pozwalające obchodzić jej zabezpieczenia, a jednocześnie deklaruje posiadanie zweryfikowanej aplikacji Meta? Mówimy o globalnym koncernie dysponującym ogromnymi zasobami technologicznymi. Oczekujemy wyników analiz i konkretnych odpowiedzi. Zwłaszcza że rosyjskie powiązania operacyjne tego dostawcy rodzą pytania nie tylko o bezpieczeństwo użytkowników, ale również o bezpieczeństwo państwa – wskazał Rafał Brzoska, inicjator kampanii 150% – STOP SCAM.
Problem oszukańczych reklam internetowych staje się coraz poważniejszy. Dlatego cieszę się, że temat ten jest coraz szerzej podejmowany w polskim parlamencie i staje się przedmiotem konkretnej debaty o potrzebnych zmianach. Strona społeczna, w tym zespół 150% – STOP SCAM Rafała Brzoski, przedstawia bardzo wartościowe rozwiązania – zarówno technologiczne, jak i prawne – które powinniśmy wziąć pod uwagę w dalszych pracach parlamentarnych. Naszym zadaniem jest przełożenie tych propozycji na skuteczne mechanizmy ochrony obywateli i zwiększenia odpowiedzialności platform internetowych – podkreśla Anna Sobolak, posłanka na Sejm RP, przewodnicząca Parlamentarnego Zespołu
ds. Przeciwdziałania Oszustwom Internetowym i Wykorzystywaniu Deepfake’ów.
Czy Meta prowadziła wewnętrzne dochodzenie?
Jednym z najważniejszych wniosków przedstawionych podczas posiedzenia jest konieczność wyjaśnienia, czy Meta analizowała działalność AIO SOFTWARE i możliwe wykorzystanie jej technologii do obchodzenia systemów moderacji reklam. Oferta firmy jest publicznie dostępna w internecie, a deklaracja posiadania zweryfikowanej aplikacji Meta rodzi dodatkowe pytania o procedury kontroli i nadzoru nad zewnętrznymi dostawcami technologii.
Eksperci STOP SCAM oczekują informacji, czy koncern wszczął wewnętrzne dochodzenie, kiedy je rozpoczął, jakie były jego ustalenia i jakie działania podjęto. Jeżeli takiego dochodzenia nie przeprowadzono, Meta powinna wyjaśnić przyczyny.
Dotychczas analizowaliśmy przede wszystkim pojedyncze reklamy, konta i domeny. Teraz badamy infrastrukturę technologiczną, która może obsługiwać wiele kampanii jednocześnie. Wykrycie piksela AIO na analizowanej stronie jest konkretnym śladem technicznym. Trzeba ustalić, jak działała ta infrastruktura, jakie podmioty z niej korzystały i czy istnieją powiązania między poszczególnymi kampaniami. To właśnie na tym poziomie możemy szukać mechanizmów umożliwiających masową skalę scamu – dodał Sebastian Kondracki, ekspert Zespołu 150% – STOP SCAM.
Rosyjskie powiązania operacyjne AIO uzasadniają również zbadanie struktury firmy, wykorzystywanej infrastruktury oraz ewentualnych przepływów danych. Dotychczasowe ustalenia wskazują na potrzebę pogłębionej analizy z udziałem właściwych instytucji państwowych.
Nowe ustalenia oznaczają zmianę kierunku analiz STOP SCAM – od identyfikowania pojedynczych oszukańczych reklam, kont i domen do badania infrastruktury technologicznej, która może obsługiwać wiele kampanii jednocześnie. Zdaniem inicjatorów akcji 150% (#STOPscam) problemem nie jest wyłącznie to, czy platforma potrafi usunąć pojedynczą reklamę po jej zgłoszeniu – ale przede wszystkim to, dlaczego taka reklama w ogóle może zostać kupiona i wyemitowana. Raport wskazuje na brak ustawowego obowiązku weryfikowania reklamodawcy w standardzie porównywalnym z mechanizmami AML/KYC.
Podczas posiedzenia podsumowano także działania inicjatywy 150% – STOP SCAM, zapoczątkowanej przez Rafała Brzoskę. Kampania ma na celu ograniczenie oszustw reklamowych w internecie i doprowadzenie do realnej odpowiedzialności platform cyfrowych. Apel społeczny „Zarabiasz na scamie? Oddajesz 150%” poparło już ponad 190 tys. osób.
Uruchomiony w ramach kampanii ScamWatch zgromadził ponad 8 mln reklam, z których ponad 907 tys. zaklasyfikowano jako podejrzane, a blisko 26 tys. jako reklamy bardzo wysokiego ryzyka. Inicjatywa postuluje obowiązkową weryfikację reklamodawców, karę w wysokości 150% przychodów platform z oszukańczych reklam i reklam z nimi powiązanych oraz utworzenie funduszu pomocy poszkodowanym.
We wrześniu 2026 roku Rafał Brzoska przedstawił propozycje zmiany prawa i wprowadzenia odpowiedzialności platform za scam. Po uruchomieniu narzędzia ScamWatch, dokumentującego skalę oszustw na platformach Mety – to konkretne, bardzo proste rozwiązania prawne: obowiązkową weryfikację reklamodawców w standardzie AML/KYC, kontrolę reklam oraz zasadę 150% – finansową odpowiedzialność platform za scam. Zaprezentowano też raport pokazujący efekty działania ScamWatch.
Ważnym etapem dokumentowania skali zjawiska był uruchomiony w ostatnim tygodniu sierpnia ScamWatch, będący częścią inicjatywy 150%. System codziennie pobiera i analizuje reklamy dostępne w Meta Ad Library w Polsce. Nie ogranicza się przy tym do tych zgłaszanych przez użytkowników – obejmuje całość dostępnej przestrzeni reklamowej. Analizuje treść i kreację reklamy, rzeczywisty adres docelowy, historię domeny, powiązania pomiędzy reklamami, domenami i podmiotami finansującymi, a także wykorzystuje agentów i specjalizowane modele AI. Podejrzane reklamy są następnie dodatkowo weryfikowane i przypisywane do odpowiednich kategorii. Użytkownicy mogą również zgłaszać reklamy, które ich zdaniem są oszustwem.
System identyfikuje 12 głównych kategorii scamu, w tym: podszywanie się pod marki, firmy i instytucje publiczne; oszustwa inwestycyjne, kredytowe i kryptowalutowe; wyłudzanie danych; fałszywe obietnice zdrowotne; nielegalny hazard; treści pornograficzne; wykorzystywanie dzieci; nielegalne aplikacje; szkodliwe i wprowadzające w błąd treści oraz nowe, niejednoznaczne schematy oszustw.
Jeśli obecne mechanizmy nie wystarczają, potrzebna jest zmiana zasad. Dlatego Brzoska wraz z ekspertami proponuje konkretne zmiany prawa:
Pierwsza: obowiązkowa weryfikacja reklamodawców w standardzie AML/KYC. Duże platformy miałyby obowiązek sprawdzić, kto kupuje reklamę, kto za nią płaci, a w przypadku podmiotów podwyższonego ryzyka – również ich beneficjenta rzeczywistego. Robią to dzisiaj banki, firmy pocztowe i wiele branż, dla których ta procedura jest naturalną częścią prowadzonego biznesu. Reklamodawca, którego nie można wiarygodnie zweryfikować, nie powinien mieć możliwości rozpoczęcia kampanii.
Druga: zasada 150%. Jeżeli platforma wyemituje scam i zarobi na jego emisji, powinna zapłacić administracyjną karę w wysokości 150% przychodu z oszukańczej reklamy oraz reklam z nią powiązanych.
Trzecia: fundusz kompensacyjny dla ofiar scamu. Część środków z administracyjnych kar pieniężnych miałaby trafiać do funduszu przeznaczonego na pomoc osobom, które w wyniku oszustwa straciły pieniądze, dane lub poniosły inne szkody. Odpowiedzialność platform ma więc nie tylko zniechęcać do emisji scamu, ale także zapewnić realną pomoc jego ofiarom.
Skalę problemu scamu na platformach Mety pokazują niezależne dane. Według szacunków Fundacji Instrat Meta mogła w ciągu roku uzyskać w Polsce około 760 mln zł przychodów z emisji oszukańczych reklam. To około 37 proc. całkowitych rocznych przychodów Mety osiąganych na polskim rynku. Jednocześnie analiza wskazuje, że reklamy oszukańcze odpowiadały za 10,8 proc. zasięgu wszystkich reklam emitowanych na platformach Mety w Polsce.
Według Instrat jest to skala wyższa niż dane wskazujące, że oszukańcze reklamy to około 10 proc. rocznych przychodów Mety za 2024 r. (ok. 16 mld USD) wg dokumentów ujawnionych przez agencję Reuters. Analiza Fundacji wskazuje ponadto, że 41 proc. reklam w Bibliotece Reklam Mety pozostawało w „szarej strefie”.
Kwestię podejmowaną przez akcję 150% podjęli także Komisja Nadzoru Finansowego (KNF), Minister Cyfryzacji, Prezes Urzędu Ochrony Danych Osobowych (UODO) oraz Prezes Urzędu Ochrony Konkurencji i Konsumentów (UOKiK). Do inicjatywy dołączyli również Ewa Chodakowska, Małgorzata Rozenek-Majdan, Łukasz Piszczek i Bartek Jędrzejak, którzy w swoich mediach społecznościowych zwrócili uwagę na skalę internetowych oszustw oraz konsekwencje bezprawnego wykorzystywania wizerunku i zaufania odbiorców.
Rafał Brzoska zaapelował do mediów, twórców, osób publicznych i użytkowników internetu o włączenie się w akcję, dzielenie się własnymi doświadczeniami i poparcie petycji. Inicjatywa zebrała już ponad 190 tys. głosów poparcia.
Petycję można podpisać na 150proc.pl.
https://www.instagram.com/reel/DcbQOvRob6N/?utm_source=ig_web_copy_link&igsi=MzRlODBiNWFlZA==
https://www.instagram.com/reel/DcTrpKjteGL/?utm_source=ig_web_copy_link&igsi=MzRlODBiNWFlZA==





